Karpacz - Mój pobyt w Karpaczu na wczasach!

Moje wczasy w Karpaczu były niespodzianką dla mojego męża. Kidy to ja i moja kochana córeczka postanowiłyśmy zrobić dla tatusia niespodziankę na jego 45 urodzinki. Wszystko było by dobrze, gdyby nie to, że mój mąż nie miał w tym czasie wolnego. Ale wszystko dobrze się skończyło.Pojechaliśmy w końcu na te wczasy i świetnie się bawiliśmy. Mój mąż był bardzo zadowolony z tych wczasów, a tym bardziej że była to dla niego niespodzianka. W Karpaczu byliśmy tydzień, pogoda dopisywała. Kilka atrakcji zwiedziliśmy. Poszwendaliśmy się po uliczkach Karpacza, pochodziliśmy wieczorami po barach, kawiarenkach. Karpacz ma piękne walory turystyczne. Otoczony z każdej strony albo górami, albo zielenią. Ze względu na te walory bardzo dużo turystów odwiedza to piękne miasteczko, którym jest
Karpacz. My tez pierwszy raz tu przyjechaliśmy i na pewno wrócimy tu nie raz. A choćby dla tego, że nie zwiedziliśmy wszystkich atrakcji jakie istnieją w Karpaczu i jego okolicach. Świątynia Wang do której poszliśmy, to piękna kapliczka otoczona również zielenią. Z jej usytuowania roztaczają się piękne widoki na kotlinę jeleniogórską, a nawet widać Śnieżkę z tamtego miejsca. Gdy schodziliśmy ze Świątyni Wang po drodze zaszliśmy również do Muzeum Lalek. Bardzo fajne muzeum, które posiada w swoich zbiorach starodawne lalki. Również zwiedziliśmy, w czasie pobytu w Karpaczu Dziki Wodospad, który znajduje się nie daleko skoczni narciarskiej Orlinek na którą nawet weszliśmy za nie wielką opłata. I tak nasze wczasy przyjemnie upłynęły w miłym i kolorowym miasteczku Karpacz.